łOtwock

>> niedziela, 7 lutego 2010 21:02:55
Byłam, wróciłam do domu i na ziemię (tam zawsze jest się ze 3 cm ponad).
Świetnie było. Pociągi ogrzewane, bardzo mili konduktorzy, wygodnie i wogóle. Jednak nie polecam informacji pkp... Nie rozumiem jak można posadzić w okienku kogoś kto tylko umie drukowac bilety i nic, kompletnie nic nie wie.

Od strony klimatycznej, to tez narzekać nie mogę... Chociaż w całości usłyszałam tylko jedną konferencję, chociaż przysypiałam na medytacji to i tak sporo wyniosłam :)

Poznałam niesamowitą osobę i nie mogę się napodziwiać świata w którym żyje... To musi być wspaniałe: nie dążyć do wchłonięcia jak największej ilości wiedzy, a do zaśpiewania f...

Byłam torturowana łaskotaniem, ale dłużna nie pozostałam :D

I w sumie tyle z podsumowiania. Pozostało troche zdjęć, mase filmików, dobrych wspomnień i mnóstwo nowych tekstów, żartów i postaci komediowych :)
Teraz czekamy do wakacji ;)

Ciągle mam ferie, więc fajnie jest :)
K:*
Nataly
komentarze [0]

Ogrzewanie

>> piątek, 22 stycznia 2010 23:29:30
Przeciętny człowiek dopiero w momencie kryzysowej sytuacji uświadamia sobie brak jakiegokolwiek czynnika potrzebnego do życia. Dopiero w sytuacji kryzysowej uświadamiamy sobie jak wspaniałe jest życie kiedy czynnik ten jest w pełni obecny i jak bardzo nieświadomi jesteśmy jego obecności w naszym życiu.

A tak na mniej poważnie to jak nasza szanowna polska kolej nie zreperuje pociągów i do Warszawy będe jechać 5 godzin nieogrzewanym widmem to normalnie skarge złoże. I niech mnie nawet nie denerwują reklamami play'a "ogrzewanie w tym pociągu sterowane jest satelitarnie, nie wierzysz?".
Albo naubieram milion swetrów albo od razu mogę załatwaic sobie miesięczne zwolnienie lekarskie ;/
Ale cóż... Polska wita!

Nie tylko bez ciepła nie da sie żyć...
Bez tego Kogoś też nie. No po prostu sie nie da. najzabawniejsze jest to że jeszcze 5 miesięcy temu wcale tak nie myślałam :):*


a na poprawę humoru:
http://www.youtube.com/watch?v=Xw9eg6FEs0k
"Siedzeć chce, pić chce, nie za dużo funkcji życiowych?! może jeszcze powietrza zażąda?!" :D
Nataly
komentarze [2]

o.O

>> wtorek, 19 stycznia 2010 21:28:30
Tak siedzę i patrzę...
Mój blog utracił ukochaną przeze mnie anonimowość i to totalnie, całkowicie i wogóle!
Jak do tego doszło?!
Pisałam sobie spokojnie na boczku i co? nagle wszyscy wiedzą :D Co prawda troche mi to wiąże ręce, ale poradze sobie, co to dla mnie :) Będe mistrzem ukrywania treści między wierszami ;D

ta jasne...



Szczegół, że tak jakby nigdy tego nie umiałam ;)


Nataly
komentarze [3]

Dzieci

>> niedziela, 13 grudnia 2009 22:16:48
Wiecie jak fajnie jest
...cieszyć się z jajka niespodzianki i tej 'niespodzianki' w środku?
...ukrywać twarz w dłoniach i być przekonanym, że nikt nas nie znajdzie w 'chowanego'?
...dostawać po kryjomu podkładamy prezent od rodziców, niby że od mikołaja?
...jeść obiad i obserwować leżącego obok cukierka jako "dostaniesz po obiedzie"?
...urządzać bitwy na śnieżki, lepić ogromne bałwany i robić te, nigdy niewychodzące, anioły?
...mówić wszystko co nam przyjdzie na myśl?
...urządzać konkurs na najlepszego miśka i przechwalać się "mój jest najlepszy"?
...nie używać trudnych słów i zwrotów?
...śmiać się bo pada śnieg, bo ptak śpiewa, bo mrówka niesie patyczek do mrowiska?

ja chyba wiem... dzięki Niemu przypomniałam sobie i za żadne skarby nie chce zapomnieć!
Nataly
komentarze [2]

Akwarium i choinka

>> wtorek, 1 grudnia 2009 18:32:11
Założyłam na facebooku akwarium z rybkami i jestem przeszczęśliwa :D Cieszę się jak dziecko.

Wróciłam do żywych po ataku grypy. I to naprawde wróciłam. Mam sporo chęci do życia i jakiś taki spokój wewnętrzny. Szkoła mnie nawet cieszy! I wszystko takie jakieś bardziej interesujące...

Dzisiaj jak wracałam ze szkoły zobaczyłam choinkę ubraną na dachu sklepu. Nie mogli mnie uspokoić, tak się ucieszyłam. No bo pomyślcie tylko o tych bożonarodzeniowych wystawach, kolędach, zapachu choinki, barszczu z uszkami mmm. Żyć nie umierać!

W klasie ciężko nam się dogadać, wątpię czy nam te muminki po fińsku wyjdą... trzeba próbować!
Po ostrej wymianie zdań w klasie zostałam przeproszona.(!) Wiecie... zatkało mnie. Są jeszcze ludzie, do tego chłopaki, którzy potrafią powiedziec "Przepraszam, zwracam honor" I tak sobie trwam w tym szoku...

Miałam dzisiaj sen... piękny sen :)
Nataly
komentarze [0]

Zbieram siebie...

>> piątek, 27 listopada 2009 16:05:43
Pdociełam i pocieniowałam włosy. Podobają mi się teraz, są inne. W końcu po tygodniu na dobre wyszłam z łóżka. Pozbierałam się w sobie trochę, tylko nie moge znaleźć chęci na przepisanie tony lekcji... POżyczy ktoś trochę? Zrozumiałam, że ja nie mogę siedzieć i mysleć. Stwarzam wtedy tak negatywne rzeczy, że aż głowa boli. Rozkładam rozmowy na części najpierwsze i wyciągam co tylko się da negatywnego. Szukam negatywów, bo pozytywy widac na pierwszy rzut oka.

I po co?
KONIEC

Przecież gdyby świat miał się jutro skończyć, żałowałabym, tych straconych minut. Wiedziałabym, że wszystko ma jakieś dobre korzenie. Dlatego koniec z tym.
Żyję dla tych pieknych chwil i tych mniej pieknych, bo zawsze na końcu okazuje się, ze wszystko wychodzi na dobre :)

Wracam, wracam do życia, do codzienności i dobrze mi z tym :)
Nataly
komentarze [1]

Daleko jak stąd do Bałtyku...

>> środa, 25 listopada 2009 15:26:00
Zwątpiłam... na moment, na sekundę. Zwątpiłam. I żałuję tego bardzo, nie wiem, po prostu nie wiem co mnie naszło. Choć codziennie jestem zapewniana tysiąckrotnie, ja zwątpiłam, przez żart, który doskonale znam, który zawsze kwituję toną ironii i uśmiechem.

-Jestes chora, masz gorączke. Atakuja Cię i zjadają od środka wirusy. Usprawiedliwiam Cię xD

Nie, to nie takie proste, nic mnie nie usprawiedliwia. Pokazałam jak mało ufam, jak nie wierzę... Przereagowałam, w klasie powiedzieliby "Bella z Ciebie" :)
Choć nie tylko moja w tym wina, w sumie rozkłada się ona pół na pół.

Miałam leżeć i myśleć, a w zamian za to leżę i prawie umieram, gorączka mnie po prostu zjada, a kaszel szarpie na wszystkie strony. No nie tak to sobie wyobrażałam...

Nawet nie umiem zobaczyć Cię oczami wyobraźni, w śnie nie widzę Twojej twarzy, choć jestem obok Ciebie. Dlaczego, dlaczego nie zapamiętywałam Cię kiedy był na to czas? Jakim cudem my wogóle istniejemy? Przecież to jasne, że nie opieramy się na wspomnieniach, bo tych prawie nie ma. Opieramy się na wyobrażeniach, które moga być tak dalekie od prawdy jak stąd do Bałtyku...
Nataly
komentarze [2]

grypaaa

>> poniedziałek, 23 listopada 2009 22:10:31
Czy kogoś to dziwi? No przynajmniej mnie nie... Każdy wirus jaki jest, każdy musze złapać ;/ Ale, ale nie ma tego złęgo co by na dobre nie wyszło ;D Wyśpię się za wszystkie czasy, tego ostatnio mi brakuje i będę mogła siedziec i myśleć, myśleć i myśleć...

Nie da się ukryć jestem na orbicie, gdzieś pomiędzy Ziemią a słońcem. I tak mi na niej dobrze, jeszcze żebyś był tam obok mnie, to już byłoby idealnie, idealnie!

Idę chorować, odpoczywać i chłonąć każdą minutę nicnierobienia :)
Nataly
komentarze [1]

czas zmian, przepis

>> wtorek, 17 listopada 2009 21:40:39
"-Nie ugotuje Ci więcej zupy!
O.o -...i tak była za słona!"
Musiałam to napisać, idealne i jakże obrazowe stwierdzenie tego, że szkoła "ryje beret". Nie lubię tak banalnych poweidzonek, ale nic bardziej nie oddaje tego procesu...
Jak to się stało, ze po raz kolejny wróciłam? Jakoś tak, dochodze do wniosku, ze warto pisac swoje, choćby najdziwniejsze przeżycia, później fajnie się to wspomina, no nie? ;) Dziś tak własnie zasiadłam do poczytania wczesniejszych wpisów... Cene są dla mnie.

Był DS. Były "nocne Polaków rozmowy" w trójkę, skupianie się, wielkie kłótnie na dzieleniu się, smarowanie sie nutellą, spanie całe 3 godziny i było to naprawde fajne. Będzie co wspominać, a już niedługo powtórka z rozrywki! :D

Chyba trochę zgubiłam prawdziwą siebie, albo jakby to nazwać inaczej: zmieniłam się. Nie wiem czy mi się to podoba... Jestem, taka zupełnie odmienna i wize tego plusy ale uwiera mnie to że nie jestem jaka byłam. Okazuje się, że to też umiejętność- akceptowanie zmian w sobie.

I nie wymyślono jeszcze słowa na relację pomiędzy przyjaźnią, a byciem parą. Taka opartą na miłości, ogromnej dawce zaufania, zrozumieniu, tęsknocie... i ogromnej odległości. W sumie to taki przepis.

Weź wiaderko miłości, pół wiaderka zaufania, 3 szklanki zrozumienia, wymieszaj razem. Po 15 minutach dodaj wiaderko tęsknoty, 4 szklanki zazdości, szczyptę ironii. Mieszając gotuj codziennie wieczorem aż do snu. Poczekaj miesiąc i gotowe do spożycia. Smacznego!
Nataly
komentarze [3]

Granice

>> czwartek, 15 października 2009 17:56:33
Dwa tygodnie temu było lato, dwa dni temu była jesień dziś- zima... Co to ma być? ja kocham jesień, ze spadającymi liśćmi, złotymi drzewami, móstwem kasztanów! Tak to ja się nie chce bawić...
W poniedziałek miała byc wycieczka i nie będzie. Zaczynam powoli wątpić w Bardo... Przykro się robi jak wszystko nawala. Los jest strasznie zły!
Za to w poniedziałek wystawiamy Osiecką... i mam tańczyć ;/ Nie uśmiecha mi się to... zamarznę tam na tej sali i wogóle nic nie ćwiczyłam co ja tam pokażę? szarfę?
Przyglądam się swojemu otoczeniu, tak po raz pierwszy porządnie je analizuję... Zaczynam doceniać szczęście jakie mi się przytafiło. Mam zaszyt posiadać fantastyczną klasę (no z wyjątkami) i fantastycznych przyjaciół.

Poza tym... kolejna osoba wymiękła przy mnie, muszę być nie do zniesienia. Kolejna przyjazna dusza zrobiła sie nieprzyjazna i chyba ekipa nam sie rozwala ;/ Mam nadzieję, że przetrwamy to, żal niszczyć takie coś...

Gdzie jest granica pomiędzy przyjaźnią a czymś więcej? Bo przydałoby się to zmierzyć...

Taak moje marzenia się właśnie spełniają, choć nie potrzebowałam do tego tak dużo jak mi się wydawało...
Nataly
komentarze [0]

Życiowe puzzle

>> wtorek, 6 października 2009 17:50:52
Jest strasznie... ta szkoła zabija człowieka, ale, ale my się nie damy! Pomimo stosu kartkówek z rzeczy o których pojęcia, zielonego nie mam, pomimo wiecznego mnie pytania, nie jest źle. Nie jestem załamana.
Zmieniam podejście do szkoły. Już nie będzie "ja tu tylko się uczę". Teraz będzie "ja się tu uczę, mam przyjaciół, śpiewam i uczę się żyć". Wiadomo weekend i tak pozostaje zdecydowanie najważniejszą częścia tygodnia :) To się nie zmieni!
Zmienili nam troszeczkę plan, takie małe a cieszy, bo teraz naprawde ma on całkowity sens! :D
Wiem, że coraz bardziej grzęznę, że będę gorzko płakać, ale liczy się teraz, nie to co wkrótce. To, że jestem szczęśliwa, a okazało się, że potrzeba do tego tak mało, tak niewiele... Jeszcze nigdy nie czułam się tak spokojna. Mimo problemów, zgiełku hałasu mam moje elizujm. Mojego brata, przyjaciela i Księcia!
Niczego mi nie brakuje, jest dobrze dokładnie tak jak jest.

Przykro mi, że los jest zły

Zastanawiam się czy moje sny właśnie sie nie spełniają? Powoli jak układane puzzle...
Nataly
komentarze [0]

Jesteś

>> poniedziałek, 21 września 2009 20:21:47
Za porannne "dzieńdobry"
Za wieczorne "słodkich snów"
Za wsparcie o którym nawet nie wiesz
Za najmilsze dni na świecie
Za to co czuje gdy piszesz
Za wszystkie głupoty
Za to, że mnie do siebie przyzwyczajasz
Za to, że gdy zerwiesz kontakt będę płakać
Za to, że dzieki Tobie wszystko ma kolor i sens

Za to że jesteś, chce dziś na cały świat wykrzyczeć: DZIĘKUJĘ CI!
Nataly
komentarze [0]

Urodziny

>> niedziela, 20 września 2009 15:01:10
16. Tyle mi styknęło dziś. No stara jestem, ale mam w sobie tyle dobrej energii, a moi przyjaciele to najwspanialsi ludzi na świecie! :D Dostałam już od nich prezent- mszę, na której byłam :D
I na anszej kalsie sypią sie dziesiątki życzeń, telefon często krzyczy, że przyszedł kolejny sms. I czuję, że mam ludzi przyjaznych mi, że pomimo tego, że do szkoły chodze zupełnie gdzie indziej nikt o mnie nie zapomniał.
To mi dodaje skrzydeł, tego mi bakowało, tego potrzebowałam!
DZIĘKUJĘ im wszystkim ;)
Wczoraj była pielgrzymka do Wambierzyc :D Była Msza, był koncert, teatr, droga krzyżowa i iluminacja bazyliki :D Daaawno sie już tak nie bawiłam i odkryłam, że można się przy reggae świetnie wyszaleć ;D 40i30na70 byli świetni i 4 razy zmuszeni do bisowania, bo nie pozwoliliśmy im odejść w spokoju :D Po koncercie bolały mnie kostki i miałam poważne problemy głosowe, ale rpzecież o to właśnie chodzi! Spotkałam masę znajomych tych pielgrzymkowych, klasowych itp. itd. A Pan Fotograf vel Kamil zrobił nam duużo zdjęć :D I będę mieć nawet film :)

"Wiem jesteś choć nie widzę Cię!"
"Łaska Twoja Panie jest wielkiem darem!"

życie jest przepiękne!
Nataly
komentarze [0]

Gaudeamus igitur

>> poniedziałek, 14 września 2009 20:33:33
Gaudeamus igitur,
iuvenes dum sumus.
Gaudeamus igitur,
iuvenes dum sumus!
Post iucundam iuventutem,
post molestam senectutem,
nos habebit humus,
nos habebit humus.

Vivat Academia,
vivant professores.
Vivat Academia,
vivant professores!
Vivat membrum quodlibet,
vivant membra quælibet,
semper sint in flore,
semper sint in flore!

Jak się tego nauczyć, jak ja mam problem z przeczytaniem? ;)
Mam ogromną nadzieję, że ten tydzień zleci baardzo szybko. W sobote jedziemy do Wambierzyc na Święto Młodzieży, a w niedziele, mam urodziny. Nic nie szykuję, nic nie planuję, ale będzie fajnie, bynajmniej zrobię sobie dzień bez lekcji, moge nawet cały przespać, ale spędzić na oglądaniu Chirurgów. :) Byle tylko tydzień przeżyć...
Logika matematyczna, jest wybitnie nie logiczna i jak w takim razie zaliczyc pozytywnie kartkówke?
Mam sposób na w-f (czyt. zwolnienie z biegów i ćwiczeń wysiłkowych :D), tylko biologi ciężko się nauczyć :/
Nataly
komentarze [1]

2. Szkoła

>> wtorek, 8 września 2009 22:08:55
Jest dobrze... normalnie całkiem fajnie... trochę się dziwię, że tak luźno jak do tej pory, ale to pewnie kwestia czasu. Poznajemy się w klasie i jakoś tak anwet pozytywnie. Coś zbyt często jestem przy tablicy z fizyki, to dziwne i niepokojące.
Wogóle to doszłam do wniosku, że wcale nie jestem silna psychicznie, tak jakbym chciała i tak jak mi się wydawało. Zamiast być twardą to ja się poddałam. To źle, ale wiem dlaczego tak jest. Niestety pomimo tego, że wiem, nic, ale to kompletnie nic nie umiem na to poradzić. Taka bezsilność jest straszna, wierzcie mi. Najbardziej cierpią Ci którzy nie do końca wiedzą czego chcą...

Za tysiąc lat, w wyniku rewolucji będziemy telepiącymi się inteligentnymi galaretami. Aż przykro stwierdzać, tyle w tym prawdy...
Nataly
komentarze [1]