Świat wypadł mi z moich rąk. Jakoś tak nie jest mi nawet żal. Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć? >> środa, 5 września 2007 21:04:23
Hyj...
Miało być efektowe cześć, ale wyszło wulgarnie... bywa.
jeszcze wczoraj miała poczucie beznadziejnej marności. Bogu dzięki dzisiaj jest lepiej, o niebo... Chociaż w szkole doznałam lekkiego rozstroju nerwów... a to wszystko przez głupie układy. jak bym ciągle sama siedziała to zaoszczędziałbym sobie nerwów... Ja też nie jestem ze stali.
Pani od fizyki okazała się być strzałem prawei w dziesiątkę (nie mówmy od razy w dziesiątke bo później sie okaże że za szybko chwaliłam)
No i wiedzie mi sie dobrze i wszystko jest ok i Pa.
Nataly
komentarze [2]Szkoła >> poniedziałek, 3 września 2007 21:34:37
No i mamy szkołe...
Dzisiaj był najpierw apel o 8:30,a potem spotkanie z wychowawcą. Było dość rygorystycznie (opiernicz dla tych co mają farbowane włosy). mamy kilka zmian. Mianowicie:
-wróciła z macierzyńskiego moja pani od niemieckiego
-wróciła z chorobowego moja pani od chemi
-przyszła nowa pani od fizyki
Będzie problem bo ja fizyke nie zawsze rozumie, a jestem panikara straszna. Niemieckiego nie lubie, nie żebym miała jakieś uprzedzenia do pani nauczycielki, absolutnie nie, tylko ja nie cierpie tego kraju, tego języka, tych ludzi. Nic nie zrobie.... nie jestem rasistką, ale akurat w tym przypadku tolerancji mi zwyczajnie brak. Boje się też chemi (żeby pełniej było: co trzy powody, to nie dwa) pani nauczycielka tego przedmiotu jest świetna, ale ja jej nie rozumie. miałam z nia lekcje przez pół roku i były same ąłtwe tematy. Później przyszły trudniejsze i zmienili nauczyciela... Więc mam wrażenie, ze polegne na tych kwasach. Ale wszytko będzie mam nadzieje w najlepszym porządku. W szkole ogólnie siedze z Agą (jupi) i z Krzysiem (mniejsze jupi). Znowu od początku boje się wychowawczyni... Wogóle to jestem kopnięta :)
Pozdrowionka dla wsztstkic wstających o 7 :/
Nataly
komentarze [3]