Jesteś

>> poniedziałek, 21 września 2009 20:21:47
Za porannne "dzieńdobry"
Za wieczorne "słodkich snów"
Za wsparcie o którym nawet nie wiesz
Za najmilsze dni na świecie
Za to co czuje gdy piszesz
Za wszystkie głupoty
Za to, że mnie do siebie przyzwyczajasz
Za to, że gdy zerwiesz kontakt będę płakać
Za to, że dzieki Tobie wszystko ma kolor i sens

Za to że jesteś, chce dziś na cały świat wykrzyczeć: DZIĘKUJĘ CI!
Nataly
komentarze [0]

Urodziny

>> niedziela, 20 września 2009 15:01:10
16. Tyle mi styknęło dziś. No stara jestem, ale mam w sobie tyle dobrej energii, a moi przyjaciele to najwspanialsi ludzi na świecie! :D Dostałam już od nich prezent- mszę, na której byłam :D
I na anszej kalsie sypią sie dziesiątki życzeń, telefon często krzyczy, że przyszedł kolejny sms. I czuję, że mam ludzi przyjaznych mi, że pomimo tego, że do szkoły chodze zupełnie gdzie indziej nikt o mnie nie zapomniał.
To mi dodaje skrzydeł, tego mi bakowało, tego potrzebowałam!
DZIĘKUJĘ im wszystkim ;)
Wczoraj była pielgrzymka do Wambierzyc :D Była Msza, był koncert, teatr, droga krzyżowa i iluminacja bazyliki :D Daaawno sie już tak nie bawiłam i odkryłam, że można się przy reggae świetnie wyszaleć ;D 40i30na70 byli świetni i 4 razy zmuszeni do bisowania, bo nie pozwoliliśmy im odejść w spokoju :D Po koncercie bolały mnie kostki i miałam poważne problemy głosowe, ale rpzecież o to właśnie chodzi! Spotkałam masę znajomych tych pielgrzymkowych, klasowych itp. itd. A Pan Fotograf vel Kamil zrobił nam duużo zdjęć :D I będę mieć nawet film :)

"Wiem jesteś choć nie widzę Cię!"
"Łaska Twoja Panie jest wielkiem darem!"

życie jest przepiękne!
Nataly
komentarze [0]

Gaudeamus igitur

>> poniedziałek, 14 września 2009 20:33:33
Gaudeamus igitur,
iuvenes dum sumus.
Gaudeamus igitur,
iuvenes dum sumus!
Post iucundam iuventutem,
post molestam senectutem,
nos habebit humus,
nos habebit humus.

Vivat Academia,
vivant professores.
Vivat Academia,
vivant professores!
Vivat membrum quodlibet,
vivant membra quælibet,
semper sint in flore,
semper sint in flore!

Jak się tego nauczyć, jak ja mam problem z przeczytaniem? ;)
Mam ogromną nadzieję, że ten tydzień zleci baardzo szybko. W sobote jedziemy do Wambierzyc na Święto Młodzieży, a w niedziele, mam urodziny. Nic nie szykuję, nic nie planuję, ale będzie fajnie, bynajmniej zrobię sobie dzień bez lekcji, moge nawet cały przespać, ale spędzić na oglądaniu Chirurgów. :) Byle tylko tydzień przeżyć...
Logika matematyczna, jest wybitnie nie logiczna i jak w takim razie zaliczyc pozytywnie kartkówke?
Mam sposób na w-f (czyt. zwolnienie z biegów i ćwiczeń wysiłkowych :D), tylko biologi ciężko się nauczyć :/
Nataly
komentarze [1]

2. Szkoła

>> wtorek, 8 września 2009 22:08:55
Jest dobrze... normalnie całkiem fajnie... trochę się dziwię, że tak luźno jak do tej pory, ale to pewnie kwestia czasu. Poznajemy się w klasie i jakoś tak anwet pozytywnie. Coś zbyt często jestem przy tablicy z fizyki, to dziwne i niepokojące.
Wogóle to doszłam do wniosku, że wcale nie jestem silna psychicznie, tak jakbym chciała i tak jak mi się wydawało. Zamiast być twardą to ja się poddałam. To źle, ale wiem dlaczego tak jest. Niestety pomimo tego, że wiem, nic, ale to kompletnie nic nie umiem na to poradzić. Taka bezsilność jest straszna, wierzcie mi. Najbardziej cierpią Ci którzy nie do końca wiedzą czego chcą...

Za tysiąc lat, w wyniku rewolucji będziemy telepiącymi się inteligentnymi galaretami. Aż przykro stwierdzać, tyle w tym prawdy...
Nataly
komentarze [1]

Szkoła

>> piątek, 4 września 2009 22:45:49
Moimi poglądami wprowadziłam mamę w stan depresji nad moim nastawieniem do życia...

Chyba nie uznaję już czegoś takiego jak nauka, bo unikam jej jak mogę :D Jak na mnie to dziwne, ale jakoś tak spodobało mi sie życie bez niej; ludzie szczęśliwi; mnóstwo przygód.

Po pierwzym dniu w szkole płakałam. Chociaż nic nie zadali, nic nie pytali, płakałam. Wymagania sa podniebne, fizyka już wygląda na trudną, a co dopiero będzie potem? Dojazdy nie są straszne, po prostu trzeba się przestawić na wstawanie o 6:30, a Belgijka jako budzik baardzo pomaga.

Moje liceum tylko z nazwy jest Ogólnokształcące, bo daleko mu do tego w rzeczywistości. Nie ma ani jednej klasy typowo ogólnej, a ja musze uczyć sie mnóstwa informacji, które są ciekawe, nie poweim, ale do czego one mi się przydadzą?
Z fizyki potrzebne będzie mi na inżynierii (na którą wcale nie jest pwoiedziane, ze pójdę) około 1/4 tych wiadomości, więc po co? Biologia, historia? Lubie oby dwie, są ciekwe ale nie bawi mnie wkuwanie, nie wiadomo ile konkretnych informacji tylko po to aby ich nigdy nie wykorzystać... dla mnie to straszna strata czasu.
Mówi się, ze kulturalni ludzie są dobrze wykształceni. Jakos nie widziałam, aby ktokolwiek w teatrze, operze rozmawiał o budowie komórki lub jądrze ziemii. Czy to ma jakiś cel?

Wogóle to chyba mam depresję... Wiecie to taki dziwny stan, człowiek się śmieje kiedy powinien płakać. Mam depresję, bo żyję bez celu. Nie wiem co będę robić, a posiadanie takiej wiadomości jest pożądane.
Bezczynność, bezcelowość mnie boli.
Boje się...
Nataly
komentarze [2]