Życiowe puzzle

>> wtorek, 6 października 2009 17:50:52
Jest strasznie... ta szkoła zabija człowieka, ale, ale my się nie damy! Pomimo stosu kartkówek z rzeczy o których pojęcia, zielonego nie mam, pomimo wiecznego mnie pytania, nie jest źle. Nie jestem załamana.
Zmieniam podejście do szkoły. Już nie będzie "ja tu tylko się uczę". Teraz będzie "ja się tu uczę, mam przyjaciół, śpiewam i uczę się żyć". Wiadomo weekend i tak pozostaje zdecydowanie najważniejszą częścia tygodnia :) To się nie zmieni!
Zmienili nam troszeczkę plan, takie małe a cieszy, bo teraz naprawde ma on całkowity sens! :D
Wiem, że coraz bardziej grzęznę, że będę gorzko płakać, ale liczy się teraz, nie to co wkrótce. To, że jestem szczęśliwa, a okazało się, że potrzeba do tego tak mało, tak niewiele... Jeszcze nigdy nie czułam się tak spokojna. Mimo problemów, zgiełku hałasu mam moje elizujm. Mojego brata, przyjaciela i Księcia!
Niczego mi nie brakuje, jest dobrze dokładnie tak jak jest.

Przykro mi, że los jest zły

Zastanawiam się czy moje sny właśnie sie nie spełniają? Powoli jak układane puzzle...
Nataly
Dodaj komentarz



0 komentarzy