Granice

>> czwartek, 15 października 2009 17:56:33
Dwa tygodnie temu było lato, dwa dni temu była jesień dziś- zima... Co to ma być? ja kocham jesień, ze spadającymi liśćmi, złotymi drzewami, móstwem kasztanów! Tak to ja się nie chce bawić...
W poniedziałek miała byc wycieczka i nie będzie. Zaczynam powoli wątpić w Bardo... Przykro się robi jak wszystko nawala. Los jest strasznie zły!
Za to w poniedziałek wystawiamy Osiecką... i mam tańczyć ;/ Nie uśmiecha mi się to... zamarznę tam na tej sali i wogóle nic nie ćwiczyłam co ja tam pokażę? szarfę?
Przyglądam się swojemu otoczeniu, tak po raz pierwszy porządnie je analizuję... Zaczynam doceniać szczęście jakie mi się przytafiło. Mam zaszyt posiadać fantastyczną klasę (no z wyjątkami) i fantastycznych przyjaciół.

Poza tym... kolejna osoba wymiękła przy mnie, muszę być nie do zniesienia. Kolejna przyjazna dusza zrobiła sie nieprzyjazna i chyba ekipa nam sie rozwala ;/ Mam nadzieję, że przetrwamy to, żal niszczyć takie coś...

Gdzie jest granica pomiędzy przyjaźnią a czymś więcej? Bo przydałoby się to zmierzyć...

Taak moje marzenia się właśnie spełniają, choć nie potrzebowałam do tego tak dużo jak mi się wydawało...
Nataly
Dodaj komentarz



0 komentarzy