Zbieram siebie...

>> piątek, 27 listopada 2009 16:05:43
Pdociełam i pocieniowałam włosy. Podobają mi się teraz, są inne. W końcu po tygodniu na dobre wyszłam z łóżka. Pozbierałam się w sobie trochę, tylko nie moge znaleźć chęci na przepisanie tony lekcji... POżyczy ktoś trochę? Zrozumiałam, że ja nie mogę siedzieć i mysleć. Stwarzam wtedy tak negatywne rzeczy, że aż głowa boli. Rozkładam rozmowy na części najpierwsze i wyciągam co tylko się da negatywnego. Szukam negatywów, bo pozytywy widac na pierwszy rzut oka.

I po co?
KONIEC

Przecież gdyby świat miał się jutro skończyć, żałowałabym, tych straconych minut. Wiedziałabym, że wszystko ma jakieś dobre korzenie. Dlatego koniec z tym.
Żyję dla tych pieknych chwil i tych mniej pieknych, bo zawsze na końcu okazuje się, ze wszystko wychodzi na dobre :)

Wracam, wracam do życia, do codzienności i dobrze mi z tym :)
Nataly
Dodaj komentarz



1 komentarzy

bauwan mylog.pl :: piątek, 27 listopada 2009 16:28:04
83.27.235.169

I dlatego, gdy choruję to nie rozmyślam ciągle ^^
Wolę sobie pospać, poczytać (a potem porozmyślać o bohaterach książki, nie o sobie), posłuchać muzyki, pooglądać film.